Rozmowa o ubezpieczeniu na życie nie musi być nieprzyjemna.
Wiem, co myślisz, gdy słyszysz „spotkanie z agentem”:
* „Będzie mnie zasypywał warunkami OWU”.
* „Zapyta o rzeczy, których nie wiem”.
* „Będę czuł presję, żeby coś kupić”.
Robię to inaczej. Moim celem jest, abyś po naszej rozmowie czuł spokój, a nie zmęczenie. Dlatego przygotowałam dla Ciebie krótką „ściągawkę”.
Jeśli zastanawiasz się nad ubezpieczeniem, ale nie wiesz, jak się do tego zabrać – zacznij od tych 4 pytań.
Nie potrzebujesz dokumentów, wystarczy chwila refleksji:
1️⃣ Ile kosztuje miesiąc Twojego życia? (To baza do wyliczenia realnej pomocy dla bliskich).
2️⃣ Ile długu masz w banku? (Kredyt nie powinien być dziedzictwem dla Twoich dzieci).
3️⃣ Kogo chcesz objąć opieką? (Skupiamy się na ludziach, nie na paragrafach).
4️⃣ Czego się boisz w ubezpieczeniach? (Szczerość pozwala nam dobrać ofertę, która nie będzie „piątym kołem u wozu”).
Z tymi odpowiedziami w głowie, każda rozmowa o finansach staje się prostsza.
Jeśli chcesz przejść przez te punkty wspólnie ze mną – po ludzku i bez żargonu – napisz do mnie. Poukładamy to razem.