Ubezpieczenie na życie kupuje się miłością, a płaci pieniędzmi. ale tylko wtedy, gdy masz jeszcze wybór.

Nieco poetyckie, ale bardzo ludzkie.

Większość ludzi myśli, że kupuje polisę dla siebie.

Prawda jest inna: kupujesz ją po to, by Twoja nieobecność nie stała się dla Twoich bliskich ciężarem finansowym.

To ostatni list miłosny, jaki możesz napisać, póki trzymasz pióro w ręku.

Bo w ubezpieczeniach spóźnienie o jeden dzień oznacza utratę prawa głosu.

Pieniądze to tylko narzędzie, walutą jest tutaj Twoja zapobiegliwość.

Nie czekaj, aż to los podejmie decyzję za Ciebie – wtedy żadne pieniądze świata nie przywrócą Ci możliwości wyboru.

Przewijanie do góry