Czy planujesz, jak umrzesz?
To pytanie brzmi absurdalnie, ale właśnie tak skonstruowana jest większość ubezpieczeń grupowych.
Twoi bliscy otrzymają godne pieniądze, JEŚLI odejdziesz „właściwie”:
• W wypadku komunikacyjnym? Suma rośnie.
• Wypadek przy pracy? Kolejny bonus.
• Śmierć naturalna, choroba? Wypłata drastycznie maleje.
Czy Twoja rodzina potrzebuje mniej pieniędzy tylko dlatego, że powód odejścia był „zwyczajny”?
Jeśli Twoje bezpieczeństwo finansowe opiera się tylko na ubezpieczeniu grupowym, de facto oddajesz stery przypadkowi. Twoi uposażeni dostaną tyle, ile „wyliczył” sposób Twojego odejścia.
A gdyby tak przejąć kontrolę?
W ubezpieczeniu indywidualnym to Ty ustalasz reguły:
1. Suma ubezpieczenia jest stała – niezależnie od tego, czy zawiedzie serce, czy błąd kierowcy.
2. To Ty decydujesz, jakiej kwoty potrzebuje Twoja rodzina, by spłacić kredyt i utrzymać standard życia.
3. Ty jesteś właścicielem polisy, a nie Twój pracodawca. Ochrona idzie za Tobą, nawet gdy zmieniasz pracę.
Wybór należy do Ciebie.
Nie planuj sposobu, w jaki odejdziesz. Zaplanuj spokój tych, którzy zostaną.